To nie ja, to Arla!
Czyżby szykował się cykl artykułów? Hehe, trudno powiedzieć…
Bardzo spodobało mi się to zdjęcie, zrobione niedawno w czasie jednego ze spacerów z Arlą (dziękuję za wizytę Kochana:). Jesteśmy z pobliżu Katedry Św. Pawła, późne popołudnie – jeszcze dość jasno, ale włączone już sztuczne oświetlenie pozwala sądzić, że niebawem się ściemni…Lubię takie momenty, wprowadzają zawsze element mistycznej “mgiełki”.
Ostatnio więcej fotografii, może tak jest korzystniej!

Październik 8th, 2009 at 12:36
wszystkie puzle zlozyly sie w jedna calosc i powstala wlasnie sztuka ;-)